16 września 1987 roku przyjęto Protokół Montrealski - jedno z najważniejszych i najbardziej skutecznych porozumień środowiskowych w historii. Jego celem było wycofanie z produkcji i stosowania substancji zubożających warstwę ozonową, takich jak freony (CFC), halony czy tetrachlorek węgla. To właśnie te związki chemiczne odpowiadały za powstawanie słynnej „dziury ozonowej” nad Antarktydą, która w latach 80. budziła globalny niepokój.

Dzięki konsekwentnym działaniom naukowców, polityków i przemysłu udało się odwrócić trend. Najnowsze raporty ONZ wskazują, że warstwa ozonowa stopniowo się regeneruje - nad średnimi szerokościami geograficznymi powinna powrócić do poziomu sprzed 1980 r. w latach 2040-2045 a nad Antarktydą - około 2065 r. Już dziś obserwuje się zmniejszanie się zasięgu i intensywności „dziury ozonowej” o 1-3% na dekadę[1].

Sukces Protokołu Montrealskiego był możliwy dzięki kilku kluczowym czynnikom. Po pierwsze, zadziałała globalna współpraca - dokument podpisały wszystkie państwa świata, co czyni go jedynym uniwersalnym porozumieniem środowiskowym ONZ[2]. Po drugie, przemysł chemiczny w stosunkowo krótkim czasie opracował zamienniki dla freonów i innych substancji niszczących warstwę ozonową, co pokazało, że innowacje technologiczne mogą wspierać ambitne cele polityki ekologicznej. Ważną rolę odegrał także system kontroli i wsparcia: kraje rozwinięte finansowo i technologicznie wspierały państwa rozwijające się w transformacji. Kluczowa była również elastyczność samego dokumentu - Protokół kilkukrotnie wzmacniano, m.in. poprzez poprawki przyjęte w Londynie (1990), Kopenhadze (1992) czy Kigali (2016), dzięki czemu reagował on na nowe wyzwania i dane naukowe. Podobną logikę można dziś dostrzec w Europie w kontekście regulacji dotyczących raportowania zrównoważonego rozwoju. Tzw. rozporządzenie Omnibus, które uprościło część wymogów wynikających z CSRD i ESRS, spotkało się z krytyką - część obserwatorów uznała to za krok wstecz wobec rosnących potrzeb w zakresie przejrzystości. Jednak warto pamiętać, że również w historii Protokołu Montrealskiego istniały momenty, w których upraszczano lub dostosowywano wymogi, aby zapewnić szeroką akceptację i wykonalność działań. Dopiero na takiej bazie można było stopniowo wzmacniać regulacje i podnosić ambicje.

Dlaczego to ważne dziś, w kontekście kryzysu klimatycznego?

Realizacja Protokołu miała znaczenie nie tylko dla ochrony warstwy ozonowej. Pozwoliła uniknąć emisji równoważnej nawet 135 mld ton CO₂, ponieważ wiele substancji niszczących ozon to jednocześnie silne gazy cieplarniane[3]. Szacuje się, że dzięki temu globalne ocieplenie w tym stuleciu jest nawet o 0,5-1°C mniejsze, niż mogłoby być bez działań podjętych w Montrealu[4]. Protokół Montrealski nie jest jedynym przykładem globalnej współpracy środowiskowej. Warto wspomnieć chociażby Konwencję w sprawie zanieczyszczeń transgranicznych na dalekie odległości (ang. Convention on Long-Range Transboundary Air Pollution, CLRTAP, 1979), która rozwiązywała problem kwaśnych deszczy niszczących ekosystemy w Europie i Ameryce Północnej. Dzięki kolejnym protokołom ograniczono emisje SO₂, NOₓ i innych zanieczyszczeń, co pozwoliło obniżyć emisje dwutlenku siarki w Europie o ponad 80% między 1990 a 2020 rokiem[5] i doprowadziło do regeneracji wielu jezior i lasów. Innym przykładem jest Konwencja Sztokholmska w sprawie trwałych zanieczyszczeń organicznych (tzw. TZO) z 2001, skupiona na eliminacji najbardziej toksycznych substancji, takich jak DDT (polichlorowane bifenyle)czy dioksyny. Choć proces wciąż trwa, według najnowszych danych UNEP, poziomy 12 substancji POP (ang. Persistent Organic Pollutants, TZO) początkowo objętych Konwencją Sztokholmską wykazują globalny spadek. Konkretnie, w przypadków DDT stwierdzono ponad 70% redukcję stężeń w mleku kobiecym od roku 2004[6].

Porozumienia takie jak Protokół Montrealski, Konwencja CLRTAP czy Konwencja Sztokholmska to również praktyczne przykłady wdrażania Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDG) w skali globalnej, jeszcze zanim sama Agenda 2030 została przyjęta w 2015 roku. Pokazują one, że globalna współpraca (SDG 17) jest podstawowym warunkiem powodzenia - żaden kraj samodzielnie nie byłby w stanie ochronić warstwy ozonowej czy zahamować transgranicznego transportu zanieczyszczeń. Ich sukces potwierdza także, że rozwiązania środowiskowe wspierają równocześnie inne wymiary rozwoju: zdrowie i dobrostan ludzi (SDG 3), jakość życia w miastach i regionach (SDG 11), a także ochronę bioróżnorodności i funkcjonowanie ekosystemów lądowych i wodnych (SDG 14 i 15).

To dowód, że globalna solidarność i determinacja mogą odwrócić negatywne trendy środowiskowe. Protokół Montrealski powinien być wzorem dla polityki klimatycznej - pokazuje, że połączenie wiedzy naukowej, zweryfikowanych danych, mechanizmów politycznych i innowacji przemysłowych może prowadzić do realnych, mierzalnych efektów.

[1] https://www.unep.org/news-and-stories/press-release/ozone-layer-recovery-track-helping-avoid-global-warming-05degc
[2] https://www.unep.org/ozonaction/who-we-are/about-montreal-protocol
[3] https://ozone.unep.org/facts-and-figures-ozone-protection
[4] https://climate.ec.europa.eu/eu-action/ozone-layer/achievements_en
[5] https://www.airclim.org/acidnews/pollutant-emissions-fall
[6] https://www.unep.org/news-and-stories/press-release/some-chemical-pollutants-reducing-humans-and-environment-new-ones

Program Climate Leadership jest działaniem realizowanym przez UNEP/GRID-Warszawa w odpowiedzi na rezolucję UNEP/EA.4/L.5, przyjętą podczas 4. sesji Zgromadzenia ONZ ds. Środowiska (UNEA-4).

Rezolucja ”Rozwiązanie Problemów Środowiskowych Poprzez Zrównoważone Praktyki Biznesowe” wezwała biznes do transformacyjnego wysiłku dla sprostania globalnym wyzwaniom środowiskowym i klimatycznym.

UNEP/GRID-Warszawa
ul. Poznańska 21 lok. 29, 00-685 Warszawa tel. +48 22 840 6664 e-mail: kontakt@climateleadership.pl