603 usunięte obiekty, ponad 3,7 tys. km ponownie połączonych rzek i ani jednego polskiego projektu w europejskim zestawieniu za 2025 rok. Po katastrofalnej powodzi z 2024 roku pomysł rozbierania budowli wodnych może brzmieć ryzykownie. W rzeczywistości nie chodzi jednak o likwidację zbiorników przeciwpowodziowych, lecz o wycofywanie przestarzałych progów, jazów i przepustów, które często nie pełnią już żadnej użytecznej funkcji.

W 2025 roku w 21 państwach Europy usunięto co najmniej 603 bariery rzeczne - o 11% więcej niż rok wcześniej i niemal sześć razy więcej niż w 2020 roku. Dzięki temu ponownie połączono ponad 3740 km rzek. Liderami były Szwecja z 173 usuniętymi obiektami, Finlandia ze 143 i Hiszpania ze 109. Polski nie ma wśród państw wykazanych na mapie i wykresie na stronach 6–7 raportu, co oznacza, że Dam Removal Europe1 nie odnotowało w naszym kraju żadnego usunięcia w 2025 roku.

 

zapora 01

Rysunek 1 Liczba usuniętych barier i krajów, które zgłosiły ich usunięcie do Dam Removal Europe. Źródło: Mouchlianitis F.A. (2026). Dam Removal Progress 2025. Dam Removal Europe

 

Europa coraz szybciej usuwa bariery rzeczne. Informacje o długości ponownie połączonych rzek były dostępne tylko dla 198 z 603 obiektów, a zastosowana metoda obliczeń różni się od metodologii unijnego rozporządzenia o odbudowie przyrody. Sam raport podkreśla również, że w większości państw nie działa kompletny, corocznie aktualizowany system zbierania danych, dlatego 603 usunięcia to prawdopodobnie wartość minimalna.

„Usuwanie tam” może być mylącym określeniem

W dyskusji publicznej łatwo o nadinterpretacje i kreowanie widoku koparek rozbierających wielkie zapory. Tymczasem połowę obiektów usuniętych w Europie w 2025 roku stanowiły przepusty, 31% - niewielkie progi i jazy, a zapory odpowiadały za około 10%. Aż 78% usuniętych obiektów miało mniej niż 2 m wysokości, a tylko 5% było wykorzystywanych obecnie lub pierwotnie do produkcji energii.

 

zapora 02

Rysunek 2 Wysokość zapór usuniętych na rzekach w USA i Europie, od 1968 do 2019 r. Źródło: Habel, M., Mechkin, K., Podgorska, K. et al. Dam and reservoir removal projects: a mix of social-ecological trends and cost-cutting attitudes. Sci Rep 10, 19210 (2020)

 

To ważny wątek, bo w Europie znajduje się co najmniej 1,2 mln sztucznych barier, średnio 0,74 obiektu na kilometr rzeki2. Około 68% z nich ma mniej niż 2 m wysokości, a badania terenowe wskazują, że oficjalne rejestry mogą pomijać około 61% rzeczywistej liczby przeszkód. Problemem są zatem dziesiątki tysięcy małych, często zapomnianych konstrukcji, które mogą wpływać na lokalną bioróżnorodność.

Fragmentacja rzek ma swoje konsekwencje. Ponad 200 tys. km, czyli około 10% wcześniej swobodnie płynących siedlisk rzecznych w Europie, zostało przekształconych przez piętrzenia3. Bariery odpowiadają za około 24% zgłaszanych presji hydromorfologicznych, a przekształcenia koryt i dolin rzecznych są głównym powodem, dla którego około 40% europejskich rzek i terenów zalewowych nie osiąga dobrego stanu ekologicznego.

Skalę biologicznych konsekwencji pokazuje indeks populacji ryb migrujących4. Średnia liczebność 1864 monitorowanych populacji 284 gatunków ryb wędrownych zmniejszyła się globalnie o 81% w latach 1970–2020, a dla Europy oszacowany spadek wynosi około 75%. Bariery nie są jedyną przyczyną - znaczenie mają również zanieczyszczenia, przełowienie, utrata siedlisk i zmiana klimatu - ale odcinanie tarlisk i fragmentacja populacji należą do najważniejszych presji.

 

zapora 03

Rysunek 3 Wskaźnik liczebności monitorowanych populacji gatunków wędrownych ryb słodkowodnych, wykazujący spadek migracji o −81%. Źródło 

 

Polska: ponad 80 tys. barier i zaledwie dziesięć usunięć w pięć lat

Najnowszy raport ClientEarth5 szacuje ich liczbę na ponad 80 tys. - niemal jedną na każdy kilometr rzeki. Różnica wynika m.in. z niepełnych rejestrów i odmiennego zakresu uwzględnianych obiektów.

Autorzy raportu wskazują, że polskie opóźnienie wynika nie tylko z braku środków, ale również z rozproszonej odpowiedzialności, problemów z ustalaniem właścicieli starych urządzeń, skomplikowanych procedur oraz braku trwałego systemu finansowania dostępnego dla samorządów i organizacji społecznych. We Francji i Finlandii funkcjonują pełniejsze rejestry, procedury postępowania z obiektami „niczyimi” oraz mechanizmy priorytetyzacji.

Potrzeba zmian jest widoczna także w dokumentach planistycznych. W 2026 roku Wody Polskie6 przekazały do prac nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych wstępny wykaz ponad 5000 budowli hydrotechnicznych przeznaczonych do likwidacji lub przebudowy oraz 743 rzeczne i 15 zbiornikowych jednolitych części wód, dla których zaplanowano działania poprawiające ciągłość. Nie oznacza to, że wszystkie te budowle mają zostać rozebrane - część może zostać przebudowana lub wyposażona w rozwiązania umożliwiające migrację organizmów.

Zły stan polskich wód nie jest problemem wyłącznie przyrodniczym

Według NIK do końca 2021 roku dobrego stanu nie osiągnęło 99,5% ocenianych jednolitych części wód powierzchniowych7. W cyklu 2016–2021 dobry stan stwierdzono zaledwie w 13 z 3685 rzecznych JCWP. Nowsze zestawienie GUS pokazuje, że w latach 2019–2024 spośród około 3,2 tys. ocenionych części rzek i zbiorników zaporowych tylko 49, czyli 1,6%, osiągnęło dobry stan ogólny; dobry stan chemiczny osiągnęło 14%. Fragmentacja jest jedną z presji, obok zanieczyszczeń komunalnych, przemysłowych i rolniczych oraz przekształceń koryt.

Do 1 września 2026 roku Polska ma przekazać Komisji Europejskiej projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych8. Unijne rozporządzenie wymaga, by do 2030 roku w całej UE przywrócono co najmniej 25 tys. km rzek o swobodnym przepływie. Nie oznacza to automatycznego rozbierania określonej liczby obiektów - państwa mają najpierw zinwentaryzować bariery, ocenić ich funkcje i wskazać te, które są przestarzałe i zbędne.

Polska sprzeczność: 5000 barier do przebudowy i 3835 lokalizacji dla energetyki wodnej

Debata komplikuje się, gdy pojawia się energetyka. Wody Polskie przedstawiły inwestorom niemal 4000 istniejących lokalizacji o teoretycznym potencjale 655 MW i rocznej produkcji 4,86 TWh9. Argumentem jest możliwość wykorzystania już istniejących piętrzeń bez budowania nowych zapór.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody zwróciła jednak uwagę, że lista obejmująca dokładnie 3835 piętrzeń może kolidować z celami renaturyzacji i powinna zostać poddana strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko10. Towarzystwo Elektrowni Wodnych, reprezentujące przeciwną stronę debaty, również przyznało, że był to potencjał „surowy” i teoretyczny: po zastosowaniu jedynie podstawowych kryteriów technicznych liczba potencjalnych obiektów spada poniżej 800, a dokładniejsza analiza ograniczyłaby ją jeszcze bardziej.

Nie wiadomo w jakim stopniu lista potencjalnych lokalizacji energetycznych pokrywa się z wykazem obiektów przewidzianych do likwidacji lub przebudowy. Samo zestawienie obu kierunków pokazuje jednak, że Polsce potrzebna jest jedna, transparentna baza barier, w której przy każdym obiekcie znajdą się dane o stanie technicznym, właścicielu, funkcji przeciwpowodziowej, retencyjnej i energetycznej, wpływie na ekosystem oraz kosztach utrzymania, przebudowy i usunięcia.

Czy rozbieranie barier zwiększy zagrożenie powodziowe?

Po powodzi z września 2024 roku pytanie to jest szczególnie uzasadnione. Katastrofa dotknęła według oficjalnego raportu ponad 238 tys. osób, zalała 10 522 budynki mieszkalne i doprowadziła do śmierci dziewięciu osób. Uszkodzonych zostało około 3633 km dróg, 229 mostów i 1823 przepusty, a straty w infrastrukturze drogowej oszacowano na 7,64 mld zł11. Uszkodzeniu uległo również 155 oczyszczalni oraz 165 stacji uzdatniania i ujęć wody.

Odpowiedź brzmi zatem - to zależy od rodzaju obiektu i położenia w zlewni.

Zbiorniki i poldery zaprojektowane do przejmowania fali powodziowej są niezbędnym elementem ochrony. Podczas powodzi w 2024 roku Zbiornik Racibórz Dolny i Polder Buków zatrzymały łącznie ponad 200 mln m³ wody, a według Wód Polskich zmniejszyły wezbranie na Odrze o około 70%12. Takich obiektów nie należy utożsamiać ze starym progiem młyńskim, niedrożnym przepustem albo niewielkim jazem, który nie posiada pojemności pozwalającej realnie zatrzymać falę powodziową.

Jednocześnie niewielka, zaniedbana bariera może powodować spiętrzenie wody, tworzyć zator z gałęzi i odpadów, ograniczać przepustowość mostu lub przepustu i stwarzać ryzyko nagłego uszkodzenia. Modelowanie USGS13 dla wybranych miejsc usuwania zapór i przebudowy niedowymiarowanych przepustów wykazało obniżenie poziomu wody podczas przepływu o prawdopodobieństwie wystąpienia 1% rocznie we wszystkich analizowanych lokalizacjach. Dla obiektów całkowicie usuniętych redukcja lokalnego poziomu wody wynosiła od 1,3 do 10,4 stopy, czyli około 0,4–3,2 m. Są to jednak wyniki dla konkretnych obiektów, których nie można automatycznie przenosić na każdą polską rzekę.

Usunięcie bariery nie zastąpi polderów, zbiorników, wałów ani systemów ostrzegania. Może natomiast być elementem szerszej renaturyzacji obejmującej odtworzenie terenów zalewowych, mokradeł, starorzeczy i przestrzeni, w której rzeka może bezpiecznie rozlać wodę poza zwartą zabudową. Mokradła i połączone z rzeką równiny zalewowe magazynują nadmiar wody podczas opadów, a podczas suszy stopniowo ją uwalniają.

Badania nad rozbiórką zapór14 pokazują, że reakcja rzeki zależy m.in. od ilości i rodzaju osadów, zanieczyszczeń, wysokości obiektu, geometrii koryta i sposobu prowadzenia prac. Skutki uwolnienia osadów mogą być krótkotrwałe, ale przy dużych lub zanieczyszczonych depozytach wymagają etapowania prac, częściowego obniżenia obiektu albo wcześniejszego usunięcia osadu.

Jak zarządzać portfelem obiektów

Najbardziej racjonalny model dla Polski powinien dzielić bariery na trzy grupy:

Obiekty do zachowania i modernizacji - pełniące istotną funkcję przeciwpowodziową, zaopatrzeniową, żeglugową, energetyczną lub retencyjną, której nie można zapewnić w mniej szkodliwy sposób.

Obiekty do usunięcia - przestarzałe, uszkodzone, pozbawione funkcji i właściciela, powodujące duże straty ekologiczne lub stwarzające zagrożenie techniczne.

Obiekty do przebudowy - w których można obniżyć próg, powiększyć przepust, wykonać rampę o charakterze naturalnym, kanał obejściowy albo rozwiązanie pozwalające zachować wybrane funkcje i jednocześnie poprawić ciągłość rzeki.

Decyzja powinna wynikać z analizy całej zlewni, a nie wyłącznie pojedynczego obiektu i jego otoczenia. Potrzebne są modelowanie hydrauliczne dla kilku scenariuszy powodziowych, analiza osadów, bilans retencji, ocena wpływu na wody gruntowe i infrastrukturę, inwentaryzacja przyrodnicza oraz konsultacje z mieszkańcami.

Wniosek

Bezpieczeństwo wodne wymaga jednoczesnego utrzymywania kluczowych zbiorników i polderów, odtwarzania naturalnej retencji oraz usuwania tych barier, które nie chronią już nikogo - a jedynie dzielą rzekę i negatywnie wpływają na lokalną bioróżnorodność.

 

[1] https://damremoval.eu/wp-content/uploads/2026/05/DRE-Progress-Report-2025.pdf
[2] https://re.public.polimi.it/bitstream/11311/1167091/4/11311-1167091%20Belletti.pdf
[3] https://www.nature.com/articles/s41467-023-40922-6
[4] https://assets.worldwildlife.org/www-prd/documents/6f6b5o5dn1_LPI_migratory_freshwater_fishes_2024_Technical_report.pdf
[5] https://www.clientearth.org/latest/news/free-rivers-new-report-on-restoring-europes-rivers/
[6] https://www.gov.pl/web/wody-polskie/mokradla-i-tradycyjna-wiedza-swietowanie-dziedzictwa-kulturowego
[7] https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/stan-wod-w-polsce-2025.html
[8] https://environment.ec.europa.eu/topics/nature-and-biodiversity/nature-restoration-regulation_en
[9] https://www.gov.pl/web/wody-polskie/potencjal-energetyki-wodnej-w-polsce
[10] https://prop.gov.pl/wp-content/uploads/2026/02/PROP-KOE-26-03_WP_lokalizacje_dla_MEW.pdf
[11] https://powodz.gov.pl/www/powodz/aWORP/3W-12_Zal7_Raport_Powodz_we_wrzesniu_2024_20250124_v1.00.pdf
[12] https://www.gov.pl/web/wody-polskie-rzeszow/rok-po-powodzi---intensywne-dzialania-wod-polskich-na-rzecz-odbudowy2
[13] https://pubs.usgs.gov/sir/2021/5056/sir20215056.pdf
[14] https://www.nature.com/articles/s41598-020-76158-3

Program Climate Leadership jest działaniem realizowanym przez UNEP/GRID-Warszawa w odpowiedzi na rezolucję UNEP/EA.4/L.5, przyjętą podczas 4. sesji Zgromadzenia ONZ ds. Środowiska (UNEA-4).

Rezolucja ”Rozwiązanie Problemów Środowiskowych Poprzez Zrównoważone Praktyki Biznesowe” wezwała biznes do transformacyjnego wysiłku dla sprostania globalnym wyzwaniom środowiskowym i klimatycznym.

UNEP/GRID-Warszawa
ul. Poznańska 21 lok. 29, 00-685 Warszawa tel. +48 22 840 6664 e-mail: kontakt@climateleadership.pl