Europejski przemysł chemiczny należy do najbardziej regulowanych branż, co znajduje uzasadnienie biorąc pod uwagę to jak często współczesnych konsument styka się z produktami, które w dużej mierze opierają się o wyroby tejże branży. Rozporządzenia takie jak REACH zezwalające na użycie substancji, po poddaniu ich obszernej ocenie
i rejestracji w Europejskiej Agencji Chemikaliów ECHA wspierają budowanie bezpiecznego obcowania konsumenta z chemią, zwłaszcza w takich obszarach jak chemia gospodarcza, opakowania na żywność czy tekstylia. Wspomniane regulacje nie są wyłącznie wymysłem europejskich polityków - ich podwaliny zostały zbudowane w oparciu o lata badań nad wpływem różnego typu związków na człowieka, a ich istnienie stanowi fundament w budowaniu pewności co do bezpieczeństwa produktów wprowadzany na rynek UE (zarówno przez same kraje członkowskie jak i importerów).
Czy to oznacza, że wszystkie substancje używane w UE są bezpieczne? Absolutnie nie. Kluczowym elementem w zarządzaniu ryzykiem jest poznanie i odpowiednie oznakowanie zagrożeń, co umożliwia skuteczne komunikowanie i zapobieganie ich skutkom. Rozporządzenie CLP (Classification, Labeling and Packaging)[1] szczegółowo opisuje zasady zgodnie z którymi należy określić, czy substancja i mieszanina stwarzają zagrożenie oraz jak ich używać w możliwie bezpieczny sposób.
Używanie niektórych niebezpiecznych substancji chemicznych, jest w UE zakazane lub ograniczone, np. tylko do użytkowania przemysłowego. Ogólnie znanym przykładem substancji podlegającej restrykcji (wynikającej z Aneksu XVII rozporządzenia REACH) jest rtęć. Od 2009, obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu termometrów i urządzeń pomiarowych zawierających rtęć[2]. Również metanol, na mocy tego samego aneksu rozporządzenia REACH, nie może być wprowadzany do obrotu dla ogółu społeczeństwa po 2019 r. w płynach do spryskiwaczy szyb samochodowych lub do odmrażania szyb samochodowych, w stężeniu równym lub większym niż 0,6 % masowo[3].
Powyższe przykłady ilustrują działanie głównych mechanizmów kontroli chemikaliów, jednak system prawny UE obejmuje również regulacje skupione na konkretnych zawężonych grupach produktów. Przykładem jest akt prawny koncentrujący swoje zapisy na artykułach dla dzieci: Rozporządzenie w sprawie wymagań dla zabawek[4], które wymienia między innymi jakie alergizujące substancje zapachowe nie mogą być użyte w zabawkach (np. Wyciągi z mchu dębowego). Kolejnym wartym odnotowania przykładem może być poświęcone elektronice Rozporządzenie w sprawie wymagań dotyczących ograniczenia stosowania niektórych niebezpiecznych substancji w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym[5], które określa między innymi limity dla ołowiu czy rtęci na poziomie 0,1%, a kadmu 0,01% stężenia wagowego w produkcie.
Produkty importowane podlegają takim samym obostrzeniom dotyczącym zawartości chemii w wyrobach, ale odpowiedzialność za zgodność z regulacjami leży po stronie europejskiego importera. Co jednak w sytuacji, w której konsument sam kupuje produkt bezpośrednio z Azji? Cała odpowiedzialność związana z wykorzystaniem niedopuszczonych do obrotu substancji (lub substancji dopuszczonej ale w nieprawidłowych stężeniach) często znika wraz z przekroczeniem przez produkt granicy. Odbiorca nie ma żadnej pewności co do prawdziwości dostarczanych informacji, ponieważ narzędzia kontroli w takim scenariuszu są bardzo ograniczone. Naraża się tym samym na obcowanie z substancjami, które nie tylko mogą nieść krótkofalowe skutki ubocznej (np. uczulenia) ale również nieświadomie wprowadza na teren UE groźne chemikalia (np. PFAS).
Grupą substancji, z którą nie chcielibyśmy mieć kontaktu są substancje PFAS. PFAS znane jako "wieczne chemikalia" (substancje per- i polyfluoroalkilowe) to grupa tysięcy syntetycznych substancji chemicznych[6], które praktycznie nie ulegają rozkładowi w środowisku naturalnym. Składniki te doskonale odpychają wodę i tłuszcze, są odporne na wysokie temperatury i nie reagują z innymi chemikaliami. Dlatego znajdziemy je w produktach konsumenckich takich jak np. odzież outdoor’owa, naczynia kuchenne (powłoki nieprzywierające na patelniach), opakowania na żywność (pudełka po pizzy, papiery do fast-food’ów). Pomimo wielu zalet, substancje te mają też swoją ciemną stronę.
PFAS przedostają się do wody i gleby (przenikają ze składowisk odpadów lub w wyniku emisji przemysłowych), a następnie dzięki zdolności do bioakumulacji w organizmach żywych, trafiają do roślin i zwierząt, stamtąd kolejno na nasz stół. Są bardzo trudno rozkładalne, przez co raz wprowadzone do obiegu są niezwykle ciężkie do usunięcia. Nie są obojętne dla zdrowia człowieka - łączy się je z chorobami nowotworowymi, zaburzeniami hormonalnymi, problemami z układem odpornościowym i chorobami wątroby[7].
W międzynarodowym badaniu z 2023 roku [8] (prowadzonym przez International Pollutants Elimination Network (IPEN)) przeanalizowano próbki 72 ubrań w tym 56 kurtek i 16 innych ubrań (m.in. t-shirty, spodenki, strój kąpielowy), pod kątem zawartości PFAS. Próbki pochodziły z różnych rejonów świata w tym Europy (również Polski), Azji, Afryki i Ameryki Północnej. Międzynarodowe badanie ujawniło obecność substancji z grupy PFAS w 64% testowanych kurtek. Szokujące są jednak szczegóły:
W badaniu przetestowano dwie kurtki zakupione w Polskich sklepach internetowych - w obu nie wykryto sprawdzanych niebezpiecznych substancji.
Zagrożenia płynące z globalnego e-commerce podkreślają też badania przeprowadzone w Norwegii i opublikowane w 2025 roku>[12].W ramach raportu norweskie organy kontroli sprawdziły 210 produktów pod kątem zgodności z różnymi regulacjami chemicznymi. Wśród przeanalizowanych produktów znalazły się: biżuteria, elektronika, zabawki dziecięce, ubrania oraz inne przedmioty, w tym artykuły sportowe i opakowania.
Aż 71% przebadanych produktów nie było zgodnych z przepisami UE. Dane przedstawione na wykresie jednoznacznie wskazują, że największy odsetek niezgodności odnotowano w kategorii zabawek elektronicznych (81%) oraz elektroniki (78%).

Wykres 1. Wyniki badania z podziałem na grupy produktów.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie ww. norweskiego badania z 2023 roku.
Oprócz widocznych różnic we wskaźnikach niezgodności między grupami produktów, badanie pokazało również, że ryzyko zakupu produktów zawierających niebezpieczne substancje wzrasta w zależności od rodzaju sklepu internetowego. Testowane produkty zakupione były poprzez różne modele sprzedaży internetowej: klasyczne sklepy internetowe, platformy zakupowe, marketplace’y i produkty sprzedawane w modelu dropshipping’owym. Na marketplace’ach, takich jak Amazon, Temu i Etsy, wskaźnik niezgodności wyniósł aż 64%. W przypadku sklepów internetowych z własnymi zapasami wynosi 59%. W przypadku sklepów dropshipping'owych - modelu, w którym sprzedawca nie przechowuje towaru, lecz po zakupie zleca wysyłkę prosto od producenta lub dystrybutora - wskaźnik niezgodności wynosi aż 87%.
Najczęściej występujące niezgodności dot. zawartości substancji:
Właściwości wyżej wymienionych substancji[13]:
|
Substancja |
Główne zagrożenia dla zdrowia |
Wpływ na środowisko |
Piktogram |
|
Ołów |
Może działać szkodliwie na płodność lub dziecko w łonie matki oraz na dzieci karmione piersią. Powoduje uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, krwi i nerek w wyniku długotrwałego lub powtarzającego się narażenia (poprzez wdychanie lub połknięcie). |
Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych, powoduje długotrwałe skutki |
![]() |
|
Kadm EC: 231-152-8 |
Może powodować raka, |
Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych, powoduje długotrwałe skutki |
![]() |
|
Ftalany (Grupa substancji w tym: DEHP, DBP, BBP i DIBP) * |
Może działać szkodliwie na płodność lub dziecko w łonie matki. Substancje te działają szkodliwie na układ hormonalny, mogą uszkadzać wątrobę i nerki oraz zwiększają ryzyko niektórych nowotworów. |
Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych |
![]() |
|
SCCP (Short-Chain Chlorinated Paraffins) |
Podejrzewa się, że powoduje raka |
Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych, powoduje długotrwałe skutki |
![]() |
*CAS jest numerem identyfikującym substancję, grupa substancji ma wiele różnych numerów identyfikacyjnych. Dokładna klasyfikacja ftalanów zależy od rodzaju substancji.
Powyżej opisane raporty nie mówią za dużo o produktach zakupionych przez polskich konsumentów, nie oznacza to jednak, że na nasz rynek trafiają tylko produkty zgodne z Unijnymi wymaganiami. Kupujemy w nadziei, że producenci dokładają wszelkich starań, żeby wyrób był bezpieczny w użytkowaniu i dostosowany do legislacyjnych wymagań jednak to właśnie europejskie regulacje często wyprzedzają międzynarodowe ustalenia. Przykładem jest wspomniane już kilkukrotnie rozporządzenie REACH, które w częściowo zmienionej formie zostało zaimplementowane w innych krajach, np.: w Korei Południowej (K-REACH), Chinach (China-REACH), Japoni (CSCL - Chemical Substance Control Law), czy Turcji (KKDIK). Problemem jest nie tylko potencjalne niebezpieczeństwo dla konsumentów nabywających produkt - substancja chemiczna raz wprowadzona do obiegu może migrować i stanowić zagrożenie dla innych osób, finalnie zostając w obiegu długie lata.
W obliczu dynamicznie rozwijającego się globalnego handlu online, do europejskich nabywców trafiają produkty które nie spełniają legislacyjnych wymagań. Często zawierają substancje (lub za wysokie stężenia substancji), które nie powinny znaleźć się w produktach dostępnych do ogółu społeczeństwa. Kolejne raporty donoszą o niebezpiecznych związkach takich jak PFAS’y, metale ciężkie czy ftalany, które trafią do domów polskich i europejskich konsumentów. Opisane, w poprzedniej części, badania pokazują skale tego zjawiska - większość produktów dostępnych online na marketplace’ach, czy w zakupach droppshipping’owych nie spełnia legislacyjnych wymagań, wiele z nich zawiera substancje niebezpieczne dla naszego zdrowia i środowiska.
Regulacje jasno określają, że odpowiedzialny za produkt jest producent, lub importer wprowadzający na europejski rynek. Sytuacja zmienia się w przypadku zakupu bezpośrednio od sprzedawców spoza UE. Nabywcy podążając jedynie za niską ceną produktów, nieświadomie narażają siebie i swoich najbliższych na kontakt z niebezpiecznymi materiałami zawierającymi szkodliwe chemikalia.
Jeszcze niedawno wiedza o regulacjach chemicznych była domeną jedynie wąskiego grona ekspertów, których rolą było dopuszczenie do obrotu, wyłącznie produktów zgodny z regulacjami, jednak globalny handel internetowy zmienił zasady gry. Obecna łatwość dostępu do produktów importowanych, wymaga od każdego odbiorcy, jeżeli nie wiedzy to pewnego poziomu świadomości, który pozwoli uniknąć zagrożeń. Organy Unii Europejskiej i lokalne instytucje pracują nad poprawą świadomości i zapewnieniem dostępu do informacji dla jak najszerszego grona konsumentów. Do opinii publicznej trafiają informacje nie tyle o wycofanych pojedynczych produktach, co zdarzało się już wcześniej, ale również o zjawisku jakim jest nieprzestrzeganie europejskich wymagań. UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) pracuje nad zbudowaniem szerokiej świadomości publikując na swoich stronach i profilach w mediach społecznościowych raporty i przewodniki[14] opisujące to nowe zjawisko i informuje o wynikach kontroli. Europejski eksperci pracują nad zmianami regulacji dostosowanymi do obecnego globalnego e-handlu, jednak zmiany rozporządzeń czy wprowadzanie nowych dyrektyw wymaga czasu.
III. Cyrkularność w pułapce chemii, czy droga naprzód?
Wyzwania recyklingu w dobie globalnych zakupów.
W kontekście narastających zagrożeń wynikających z obecności niekontrolowanych substancji chemicznych w wyrobach importowanych do UE, kluczowe staje się zrozumienie ich wpływu w całym cyklu życia produktu. Po przekroczeniu granicy wyrób stanowi potencjalne zagrożenie dla użytkowników, aby następnie trafić do utylizacji bądź recyklingu oddziałowując na środowisko oraz blokując możliwości ponownego użycia.
GOZ (gospodarka o obiegu zamkniętym) opiera się na prostej zasadzie: każdy produkt powinien być zaprojektowany z myślą o jego cyrkularności, nie powinien kończyć swojego życia jako odpad na składowisku, lecz móc być dalej naprawiany, ulepszany, odzyskiwany, lub przetwarzany i ponownie wprowadzony w obieg. Eko projektowanie dla cyrkularności (design for circularity[15]), czyli projektowanie z myślą o zrównoważonych produktach określa wymogi jakimi należy się kierować projektując produkt. Wśród wymienionych znajdują się takie aspekty jak trwałość, niezawodność, możliwość ponownego użycia, ale i obecność substancji budzących obawy, zdatność do recyklingu oraz możliwość odzysku materiałów.
Wyroby takie jak elektronika (grupa produktów wymieniona w poprzedniej części artykułu, w której było najwięcej przypadków niezgodności z wymaganiami UE), powinny być skonstruowane z myślą o modułowości, możliwości rozdzielenia komponentów i materiałów, tak żeby oddzielić te, które stwarzają zagrożenie dla środowiska i człowieka, pozwalając na ich utylizacje w bezpieczny sposób.
Wiedza na temat składu oraz prostota oddzielania elementów produktów, które nie kwalifikują się do dalszego przetworzenia stanowi fundament kompleksowego myślenia o recyklingu i utylizacji. Dla przykładu surowiec polimerowy powstały z produktu zawierającego niebezpieczne substancje chemiczne nie może być ponownie użyty, zanieczyszcza on recyklat (czyli materiał powstały z wtórnego wykorzystania odpadów), który powinien charakteryzować się wysoką jakością by móc być ponownie wykorzystany.
Kolejnym przykładem ilustrującym ten problem jest opakowanie zawierające, wspomniane w poprzedniej części substancje z grupy PFAS. Te “wieczne chemikalia” nie ulegają degradacji w środowisku mają za to zdolność do bioakumulacji, czyli nagromadzają się w tkankach żywych organizmów i przekazywane są w górę łańcucha pokarmowego. PFAS’y w materiałach polimerowych uniemożliwiają procesy recyklingu ponieważ mogą zanieczyścić cały proces i końcowy produkt. Takie odpady powinny być zidentyfikowane i przekazane do zakładów recyklingowych specjalizujących się w materiałach zawierających PFAS. Analogicznie wygląda trudność ponownego użycia wyrobów, z innymi problematycznymi materiałami, zawierającymi niebezpieczne substancje chemiczne takie jak np. ftalany, uniepalniacze (środki opóźniające zapłon, wykorzystywane m.in przez przemysł elektroniczny, np. PBDE (polibromowane difenyloetery)), stabilizatory UV, barwniki na bazie sadzy technicznej (carbon black) czy PVC (polichlorek winylu) i PVDC (polichlorek winylidenu).
Bez przejrzystości chemicznej, gospodarka obiegu zamkniętego pozostaje piękną utopią - nie można zamknąć obiegu, jeśli nie wiadomo, co w nim krąży. O substancjach chemicznych powinniśmy myśleć przez pryzmat całego cyklu życia, ponieważ raz wprowadzone powodują szereg problemów i zostają z nami dłużej niż mogłoby się wydawać, wpływając na nasze środowisko i zdrowie.
Transparentność danych o składzie produktów zostanie poprawiona dzięki wprowadzeniu Cyfrowego Paszportu Produktu (Digital Product Passport – DPP)[16]. Unia Europejska pracuje nad wprowadzeniem elektronicznych dokumentów produktowych: cyfrowych paszportów, które mogą odmienić zasady gry w zakresie bezpieczeństwa chemicznego i obiegu zamkniętego. Dzięki niemu każdy produkt będzie posiadał unikalny, dostępny cyfrowo zapis kluczowych informacji o jego składzie i pochodzeniu poszczególnych komponentów, w tym o zastosowanych substancjach chemicznych, ich potencjalnych zagrożeniach oraz instrukcjach dotyczących recyklingu czy bezpiecznego demontażu. W pierwszej kolejności DPP będzie obowiązywać dla grup produktów o dużym wpływie na środowisko, tj. branży tekstylnej, elektroniki, baterii, mebli oraz wybranych sektorów budowlanych i chemicznych.
Taka pełna przejrzystość umożliwi recyklerom precyzyjne sortowanie i przetwarzanie materiałów, eliminując ryzyko skażenia recyklatów niebezpiecznymi związkami. Dla branży nadzoru nad produktami, paszport ten oznacza możliwość szybkiej identyfikacji i śledzenia substancji, co jest kluczowe dla efektywnego wdrażania regulacji i reagowania na pojawiające się zagrożenia. Pozytywnie wpłynie też na możliwość podejmowania świadomych wyborów przez konsumentów. W końcu to my wybieramy naszymi portfelami.
Nie tylko DPP odgrywa kluczową rolę w umacnianiu pozycji konsumentów, umożliwiając im podejmowanie świadomych i odpowiedzialnych decyzji zakupowych. Powstają liczne aplikacje mobilne, platformy internetowe, czy profile w mediach społecznościowych, które w prosty i przystępny sposób edukują o składach chemicznych produktów, ich wpływie na zdrowie i środowisko oraz możliwościach recyklingu. Skanowanie kodów kreskowych, dostęp do baz danych o substancjach (np. aplikacja “Pytaj o chemię”, “Code Check”, “Zdrowe Zakupy” czy aplikacje do analizy składu kosmetyków “INCI Beauty” i “Ingred”) oraz oceny produktów wystawiane przez niezależne organizacje to tylko niektóre z narzędzi, które pomagają konsumentom w nawigacji po skomplikowanym świecie chemikaliów. Te rozwiązania nie tylko wypełniają lukę między wiedzą ekspercką, a codziennymi decyzjami, ale także tworzą presję rynkową na producentów, by oferowali bezpieczniejsze i bardziej cyrkularne produkty. Świadomy konsument to potężny motor zmian, który może przyspieszyć przejście do prawdziwej gospodarki obiegu zamkniętego.
[1] Rozporządzenie CLP (w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania) (WE) 1272/2008
[2] REACH Aneks XVII warunki ograniczenia dla substancji o nr CAS 7439-97-6 dbcaaec7-bd5b-4a7d-b164-23fa97950a86
[3] REACH Aneks XVII warunki ograniczenia dla substancji o nr CAS 67-56-1 3de90b7d-d9d7-5396-0c3e-4a7ec86577c7
[4] Obwieszczenie Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 5 czerwca 2023 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie wymagań dla zabawek
[5] Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 29 sierpnia 2023 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zasadniczych wymagań dotyczących ograniczenia stosowania niektórych niebezpiecznych substancji w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym
[6] ANNEX XV RESTRICTION REPORT PROPOSAL FOR: Per- and polyfluoroalkyl substances (PFASs) Annex XV reporting format 040615
[7] Are your clothes making you sick? The opaque world of chemicals in fashion | Fashion | The Guardian
[8] publ_766_clothing_chemicals_v12.pdf
[9] Trwają prace nad wprowadzeniem ograniczenia dot. wprowadzania na rynek związków PFAS, w ramach Aneksu do rozporządzenia REACH Registry of restriction intentions until outcome - ECHA
[10] Persistent organic pollutants Regulation Rozporządzenie - 2019/1021 - EN - EUR-Lex
[11] Registry of SVHC intentions until outcome - ECHA
[12] Joint Nordic Control of Dropshopping and other E-commerce
[13] Europejska Agencja Chemikaliów: https://echa.europa.eu/
[14] Strona UOKiK poświęcona bezpieczeństwu produktowemu: Bezpieczeństwo produktów i nadzór
[15] Aspekt opisany w Rozporządzeniu UE w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów (ESPR)
[16] O cyfrowym paszporcie produkty mówi rozporządzenie ramowe ESPR Rozporządzenie - UE - 2024/1781 - EN - EUR-Lex
Program Climate Leadership jest działaniem realizowanym przez UNEP/GRID-Warszawa w odpowiedzi na rezolucję UNEP/EA.4/L.5, przyjętą podczas 4. sesji Zgromadzenia ONZ ds. Środowiska (UNEA-4).
Rezolucja ”Rozwiązanie Problemów Środowiskowych Poprzez Zrównoważone Praktyki Biznesowe” wezwała biznes do transformacyjnego wysiłku dla sprostania globalnym wyzwaniom środowiskowym i klimatycznym.